[ WSTECZ | SPIS TREŚCI | DALEJ ]     


» SUPER CONTRA | Konami 1990 | Strzelanina «

Pamiętacie moją recenzję gry Contra w pierwszym numerze? Dziś postaram się opisać część drugą tej legendarnej strzelanki, czyli Super Contra.

Początkowo nie pamiętałem tytułu tej gry, szukałem wszędzie Contra 2, czy coś takiego. Nasz naczelny redaktor naprowadził mnie na odpowiedni trop i w końcu udało mi się grę znaleźć i jak to zwykle ze mną bywa przepadłem na dość długo :P.

Super Contra kontynuuje historię części pierwszej. Obcy po raz drugi zaatakowali Ziemię,a my wcielamy się w napakowanego herosa, który musi w pojedynkę (lub z kolegą) uratować świat, bla, bla,bla... Tak samo jak w poprzedniku nie liczy się tu fabuła, a akcja, której jest zresztą bardzo dużo. W grze więc ponownie trzeba bardzo dużo strzelać, zabijać i niszczyć, omijając przy okazji tysięcy wrogów, którzy to mają jedyny cel - uśmiercić naszego hiroła.

Po raz kolejny sporą zaletą gry są poziomy, których tak samo jak w pierwszej części jest osiem. Zaczynamy w jakimś wielkim mieście, które tonie w płomieniach i dymie, później trafiamy do dżungli, jakiś bunkrów, aż w końcu odwiedzamy bazę obcych. Każdy poziom oczywiście ma swój osobny wygląd i jest koszmarnie trudny. Można jednak się dopatrzyć pewnych podobieństw do części pierwszej, mam tu na myśli szczególnie dżunglę (poziom 3) i bazę obcych (poziom ostatni), które wyglądają bardzo podobnie do tych, które widzieliśmy w pierwszej Contrze.

Przeciwnicy, których spotykamy w drodze do ocalenia świata są bardzo zróżnicowani zarówno pod względem wyglądu jak zachowania. Wszędzie spotykamy różnych komandosów, jedni tylko biegają, inni biegają i strzelają, jeszcze inni chowają się w krzakach lub skaczą na nas z drzew. Spotykamy też różne działka, armatki i inne zabójcze zabawki, które mogą bardzo szybko nas wykończyć. W ostatnim poziomie spotykamy obcych oraz latające... coś (takie czerwone gwiazdki). Każdy poziom kończy się walką z bossem i tu brawa należą się dla twórców. Każdy boss wygląda inaczej i inaczej się zachowuje. Na każdego trzeba opracować jakąś taktykę. Najbardziej podobał mi się boss w piątym poziomie - potwór w ogromnymi zębami wychylający się z tunelu. Bardzo ładnie też wygląda boss pierwszy (helikopter) i drugi (czołg z trzema żołnierzami). Pozostali też wyglądają nieźle. Dodatkowo w dżungli po drodze można jeszcze spotkać minibossa - ogromnego pająka-robota, który to również wygląda świetnie.

Broni mamy tyle samo co w części pierwszej i są to dokładnie te same pukawki. Zmianie uległa tylko broń podpisana "F", która zamiast wysyłać pojedyncze, wirujące pociski teraz działa jak miotacz ognia. Pociski są spore, mają krótki zasięg, a po trafieniu na przeszkodę rozpryskują się. Pozostałe bronie są takie same, czyli zaczynamy ze zwykłym karabinem, a później możemy zdobyć laser czy karabin rozpryskowy. Pozostałe znajdźki też pozostały bez zmian - nieśmiertelność, przyspieszenie broni i zniszczenie wszystkich wrogów w zasięgu wzroku. Żadnych nowości.

Grafika jest wg mnie nieco gorsza niż pierwszej części, choć również bardzo ładna. Wszędzie jest kolorowo, animacje są przepiękne. Tylko coś mi tu nie pasowało, ale sam nie wiem co. Może brak ładnego tła? Albo więcej ciemnych barw? Nie wiem.

Audio jest natomiast równie dobrze co w pierwowzorze, a może i nawet lepsze. Rzecz jasna każdy poziom ma inną muzykę, a czasami jeszcze zmienia się ona w różnych sytuacjach (np. podczas walki z pająkiem-robotem). Wszystkie melodie budują mocno klimat i bardzo szybko wpadają w ucho. Pozostałe dźwięki (strzelanie, wybuchy) również brzmią bardzo dobrze.

W Super Contrze jest coś jeszcze co bardzo mi się spodobało. Poziomy są o wiele dłuższe i bardziej urozmaicone niż w pierwszej części. W poziomie trzecim robi się trzęsienie ziemi, przez co z pod naszymi nogami zapada się szybko grunt. W poziomie siódmym natomiast trzeba było wykopać sobie tunel w... jakiś zielonych kulkach :P. Wszystko to bardzo cieszy i nie można narzekać na nudę. Oczywiście jest też multiplayer taki sam jak w pierwszej Contrze, więc jeśli gra zacznie już się nudzić to można zaprosić kolegę lub kogoś innego i wspólnie zacząć ratować świat.

Super Contra to gra, która nie wprowadza wiele nowości do serii, ale jest równie dobra co poprzednia część. Jeśli znudziła ci się już pierwsza Contra, a wciąż czujesz niedosyt to zabierz się za kontynuację tej wspaniałej gry - na pewno nie będziesz się nudzić :P.

Ocena: 9/10

 

Plusy: Minusy:

+ grafika
+ poziomy
+ przeciwnicy
+ muzyka

- czegoś mi w niej brakuje...

SasmeR



[ WSTECZ | SPIS TREŚCI | GÓRA | DALEJ ]